Początki (prawie) wszystkich rzeczy są małe

 Mariusz Mol     05 stycznia 2015 17:00

Tytuł wpisu inaugurującego mój blog na portalu Alt.pl, celowo i nieco żartobliwie trawestujący klasyczną sentencję łacińską (omnium rerum principia parva sunt), mógłby być idealną maksymą dla wielu dziedzin, w tym rozwoju osobistego, networkingu, coachingu biznesowego, inwestycji czy promocji. Wszystkich tych, o których mam zamiar pisać, a którymi zajmuję się zarówno zawodowo, jak i hobbystycznie.

Przez ponad roku bloga w tym serwisie prowadził mój dobry kolega Marek Kotelski. Cały czas zresztą jego teksty dostępne są jako archiwum. W swoich wpisach bardzo szczegółowo analizował rozmaite zjawiska dotyczące promocji w sieci, bo w tym właśnie się specjalizuje. Poruszał ważne sprawy, m. in. przygotowanie i prowadzenie kampanii promocyjnej, kreowanie odpowiedniego wizerunku firmy w internecie, podatki od reklamy internetowej itp. Formuła jego bloga była bardzo profesjonalna, a większość wpisów mogłaby być felietonami a nawet artykułami szkoleniowymi, czy prezentacjami i wykładami.  Ich wartość merytoryczna jest bez wątpienia ogromna. Mój styl jest inny. Nie mam ambicji prowadzenia jakiejś systematycznej edukacji przez bloga, ani wyjaśniania wielu rzeczy od podstaw. Tam, gdzie jest to konieczne, na pewno tak będę robił, ale zasadniczo zakładam, że czytelnicy są samodzielni i nawet jeśli czegoś nie zrozumieją (np. danego wyrazu), to mogą sięgnąć do zasobów sieciowych czy słowników i doczytać na dany temat. Przede wszystkim stawiam na opisywanie własnych doświadczeń a nie na nauczanie. Jeśli ktoś wyciągnie z moich wpisów ciekawe wnioski, czegoś się z nich dowie, zastosuje wiedzę w nich zawartą w praktyce, wówczas bardzo się będę cieszyć. Natomiast jeśli ktoś będzie czytał je wyłącznie dla przyjemności, dla zabicia czasu, również będzie mi miło.

Na początek może kilka słów na mój temat. Jestem trenerem rozwoju osobistego i coachem biznesowym. Wiele osób utożsamia te dwa pojęcia. Mają one ze sobą rzeczywiście wiele wspólnego, ale zasadniczo rozwój osobisty oraz coaching to dwie różne sprawy. Rozwój osobisty to przede wszystkim całościowa praca nad sobą, zarówno nad swoim ciałem, jak i charakterem (osobowością) w kierunku stawania się kimś lepszym. Rozwój osobisty to ulepszanie samego siebie przez świadomy i zaplanowany wysiłek skierowany ku temu celowi. Pokonywanie własnych słabości, przezwyciężanie ograniczeń, poszerzanie możliwości, zdobywanie wiedzy, rozwijanie zdolności, nabywanie doświadczeń. Celem rozwoju osobistego jest właśnie bycie kimś lepszym, niż do tej pory, wszystko oczywiście na miarę własnych możliwości. Coaching biznesowy zaś to głównie wspieranie przedsiębiorców w ich rozwoju zawodowym. Będzie zatem on szczególnym rodzajem rozwoju osobistego, nakierowanym jednak wyłącznie na aktywność profesjonalną. Wiele zagadnień jest wspólnych dla rozwoju osobistego i coachingu biznesowego, np. motywacja, organizacja czasu, zdobywanie nowych umiejętności, relacje interpersonalne, dlatego będąc coachem biznesowym często realizuje się podobne zagadnienia, co podczas treningu rozwoju osobistego. Poza tymi dziedzinami, zajmuję się również doradztwem zawodowym (co ma często związek ze start-upami i poszukiwaniem inwestorów), networkingiem, zarządzaniem (managementem), promocją oraz reklamą (ogólnie, nie tylko tą internetową).

Zamierzam tu pisać o swoich doświadczeniach podczas szkoleń indywidualnych i grupowych. O ludziach, których poznałem i których ciągle poznaję. O bardziej i mniej typowych problemach dotykających osoby aktywne, chcące się rozwijać. O pracy trenera rozwoju osobistego i coacha biznesowego, a także o zarządzaniu w firmie, promocji i poszukiwaniu kapitału. Ciekawostki, nietypowe sytuacje, czasem trochę (ale tylko trochę!) plotek. W skrócie: o wszystkim, z czym się spotykam w swojej pracy zawodowej i w życiu prywatnym (a często te dwie sfery u mnie się przenikają). Na pewno mój blog będzie bardziej osobisty, niż te, do których dotychczasowi autorzy przyzwyczaili czytelników Alt.pl. Zapewne będzie też mniej regularny - to ze względu na moje rozliczne obowiązki zawodowe. Obiecuję jednak kilka razy w miesiącu coś nowego dodawać. Co więcej, w porozumieniu z redakcją portalu, stworzyłem również możliwość bardziej interaktywnego komunikowania się z czytelnikami. Poza komentarzami pod każdym wpisem, które oczywiście będę czytał, istnieje także możliwość wysłania mi prywatnej wiadomości na adres: komp (at) alt (kropka) pl (od razu wyjaśniam wszystkim zainteresowanym: nazwa "komp" to akronim fundacji, którą prowadzę) oraz zadawania mi pytań na forum dyskusyjnym, w specjalnie do tego celu założonym temacie: Pytania i odpowiedzi do Mariusza Mola - autora bloga "Osobiście, poza siecią". Naturalnie, zachęcam Czytelników na forum, w wiadomościach prywatnych oraz w komentarzach pod wpisami do proponowania tematów, o których chcielibyście, abym napisał. Spróbuję spełnić te prośby, oczywiście o ile będę miał ku temu odpowiednią wiedzę i kompetencje.

To chyba tyle na początek tego bloga i na koniec pierwszego wpisu. Przypomnę może raz jeszcze tytuł dzisiejszego wpisu: Początki prawie wszystkich rzeczy są małe. Niech ta maksyma Was, Drodzy Czytelnicy, zawsze motywuje. Największe przedsięwzięcia biznesowe, projekty społeczne, gospodarcze, kulturalne oraz polityczne, zaczynały się najczęściej od drobnych inicjatyw. Wszystkim, którzy chcą rozwijać swój biznes czy po prostu chcą się rozwijać samemu, sugeruję zawsze o tym pamiętać. Każdy kiedyś od czegoś zaczynał, każdy kiedyś był dzieckiem. Nie ma więc sensu porównywać swoich relatywnie małych możliwości dzisiaj, będąc na początku lub w środku drogi, do wydawałoby się niewyobrażalnie wielkiej i potężnej konkurencji, do celu, który gdzieś tam dopiero co na horyzoncie ledwo majaczy. Zamiast tego warto pamiętać, że pierwszy krok ku realizacji zamierzeń oraz konsekwentna, systematyczna, dobrze zorganizowana i kreatywna praca (oraz trochę szczęścia) to najlepsza gwarancja sukcesu w każdej dziedzinie. Prosta a nawet banalna rada, ot kolejny uniwersalny slogan motywacyjny, który można dopasować do każdej sytuacji i do każdego. Jakże jednak prawdziwy, jeśli się nad nim spokojnie przez chwilę zastanowić.

Przypomniało mi się jeszcze na koniec powiedzenie powtarzane w niektórych kręgach przez wielu coachów biznesowych: "Jeden z bardziej banalnych sloganów: Życie składa się ze sloganów!". Do następnego razu.

 Komentarze

 Ada Wróblewska     10 stycznia 2015 12:07

Cieszę się, że współcześni biznesmeni wciąż potrafią zgranie posłużyć się łacińskimi sentnecjami. Również z niecierpliwością czekam, aż pokaże Pan swój potencjał.

 Krzysztof Śniadecki     08 stycznia 2015 07:33

Czekam z niecierpliwoością na pierwszy merytoryczny post - od dawna interesuję sie coachingiem biznesowym.

 Weronika Łazowicz     07 stycznia 2015 12:00

Szkoda, że pan Marek nie prowadzi już bloga, dowiedziałam się mnóstwa przydatnych rzeczy z jego wpisów. A warto wspomnieć, że o promocji internetwoej nie wiedziałam wówczas zupełnie nic. Mam nadzieję, że Pana blog również okaże się mimo wszystko kształcący.


 Dodaj Komentarz

Zaloguj się by móc dodawać komentarze