Rozliczenie time&material - czy warto?

Witajcie, słyszałem ostatnio, że coraz więcej startupów rozlicza się na zasadzie time & material. Wiadomo, że młode dynamicznie rozwijające się mają dość trudne do oszacowania budżety, więc software housy słono sobie liczą za usługi żądając na wszelki wypadek znacznie zawyżonej kwoty. Dlatego zastanawiam się, czy nie umawiać się z zewnętrznymi firmami na time & material zamiast fixed price. Jakie jest wasze doświadczenie w tej materii? Który ze sposobów polecilibyście początkującemu przedsiębiorcy?

Artur Pakulski
 10 sierpnia 2015 02:00  Odpowiedzi: 4
 Wyświetleń: 971

 Zaloguj się by móc odpowiadać na posty.

Nie polecam. Przecież nie będziesz w ogóle wiedział, ile trzeba będzie zapłacić pod koniec. Jak programiści wystawią ci rachunek, to dopiero będzie płacz i zgrzytanie zębów...

#363

Jurij
 10 sierpnia 2015 07:00

Nie jest aż tak źle, można przecież rozliczać konkretne etapy projektu albo każdy kolejny tydzień/miesiąc. Warto też wcześniej pomyśleć o ustanowieniu gwarantowanej ceny maksymalnej. Time&material to dobry wybór nie tylko dla startupów, ale też po prostu dla bardzo innowacyjnych projektach, których rezulatat trudno przewidzieć. Po ustaleniu harmonogramu i fixed price ciężko ci będzie wprowadzić jakiekolwiek zmiany bez dodatkowych opłat.

#364 , odpowiedź na #363

Olga Michalczyk
 10 sierpnia 2015 09:00

Mam bardzo dobre zdanie o rozliczeniu time&material. Ludziom rzeczywiście płaci się za realnie przepracowaną liczbę godzin. Pracując w tym systemie pod koniec miesiąca otrzymuję raport ze szczegółową relację z wykonanych zadań, dzięki czemu kwestie finansowe były bardziej przejrzyste niż przy fixed price.

#365 , odpowiedź na #364

Lucy
 10 sierpnia 2015 20:00

W dodatku time&material ułatwia startupowcom pracę z software house, ponieważ z natury rzeczy ich kontakty muszą być częstsze. Taki system to świetne rozwiązanie dla młodego przedsiębiorcy, który ma szansę lepiej poznać savoir faire swojej branży, nawiązać cenne kontakty, itp.

#366 , odpowiedź na #365

Monika Banyś
 11 sierpnia 2015 21:15