„Jak przestałem kochać design” – Marcin Wicha

MARCIN OSIADACZ POLECA

DLACZEGO WARTO?

  • Bo Marcin Wicha używa języka jak skalpela, a takich chirurgów słowa jest w Polsce niewielu.
  • Bo krzesło, na którym siedzisz, czytając to zdanie, prawdopodobnie ktoś zaprojektował, a Marcin Wicha powie Ci, co projektant mógł mieć na myśli.
  • Bo ta książka to historia codzienności opowiedziana z perspektywy przedmiotów codziennego użytku. 

„Jak przestałem kochać design” – Marcin Wicha

28,00 

Ekspresowa dostawa już od 9,99 

Zrób zakupy za min. 150,00  i zgarnij darmową wysyłkę

28,00 

Opis

OD WYDAWCY: 

Zmarnowałem dzieciństwo i młodość. Nie słuchałem Stonesów ani Depeche Mode. Moimi rockmanami byli graficy. Do domu architekta, Piotra Wichy, nie mają wstępu kapcie, pufy ani meblościanki. Po podłodze stukają drewniaki, zdobyte cudem odrzuty z eksportu. Plakaty Świerzego, klocki Lego, deska kreślarska ojca i rubryka „Wybraliśmy dla Ciebie” w piśmie „Ty i Ja” to pilnie strzeżone przyczółki w wojnie z peerelowską brzydotą. Potem syn architekta zostaje projektantem. W kraju zmienia się system. Wróg jednak pozostaje ten sam, jest tylko bardziej krzykliwy. „Nasze logoski są za małe!” – denerwują się klienci. W mediach emocje wypierają fakty, a rozmowy o kolorach wciąż przyprawiają grafików o zawał serca… „Zakochaj się w designie” – zachęcają ekrany w warszawskich tramwajach. Starannie zaprojektowane wnętrza dyscyplinują gości skuteczniej niż ochrona przy wejściu. Ktoś kiedyś mówił, że design miał zmieniać świat na lepsze?

Te krótkie, finezyjne teksty są jak obrazki z kalejdoskopu – przegląda się w nich estetyczne oblicze Polski ostatnich czterdziestu lat. Łączą je poczucie humoru, erudycja i literacki talent autora. Marcin Wicha pokazuje, że design nie jest tak niewinny, jak by się mogło zdawać. Ale że choć w projektowaniu zdarzają się groteskowe sytuacje, nie przestaje ono być fantastycznym zajęciem.

Dodatkowe informacje

Waga 0.338 kg
Wymiary 20.5 × 13 × 1.8 cm